Ślady po polskiej historii słynnego paryskiego Hotelu Lambert, byłego
czołowego ośrodka Wielkiej Emigracji, zostaną zachowane - zapewnił PAP ambasador RP w Paryżu Tomasz Orłowski, komentując piątkowe porozumienie, pozwalające na rozpoczęcie przebudowy zabytku.
W piątek w Paryżu katarski właściciel słynnej paryskiej rezydencji i stowarzyszenie Historyczny Paryż zawarli ugodę, która kładzie kres trwającemu od wielu miesięcy sporowi o kontrowersyjną przebudowę Hotelu Lambert. Położony na wyspie św. Ludwika XVII-wieczny Hotel Lambert, jedna z pereł architektury paryskiej, od połowy XIX wieku do 1975 roku należał do rodziny Czartoryskich. Potem przejęła go rodzina Rotschildów, a od kilku lat jest prywatną rezydencją rodziny emira Kataru. Ma duże znaczenie dla polskiej historii: w XIX wieku był ośrodkiem Wielkiej Emigracji i siedzibą konserwatywnego stronnictwa, które wzięło od niego imię. Na salonach tej rezydencji bywali Fryderyk Chopin, Juliusz Słowacki i Adam Mickiewicz, obok francuskich romantyków: Eugene'a Delacroix i George Sand.